łże-dumanie

To był dzień Suskiego

   Marek Suski, jeden z najbardziej wiernych żołnierzy  Jarosława Kaczyńskie udzielał się dzisiaj w mediach niczym Przemysław Edgar Gosiewski. Rano w TOK FM porównywał działania mediów do metod hitlerowskich. Nie wymienił co prawda nazw, ale wiadomo że chodziło o polskojęzyczne media, nieprzychylne PiS. Kolejny dowód na to, że w Polsce polityk może powiedzieć największą bzdurę, obrażać i nie dzieje się nic. Ale nie ma się co dziwić posłowi Suskiemu, mówi on przecież językiem swojego szefa. Ci mądrzejsi politycy Prawa i Sprawiedliwości wiedzą że przychylność Jarosława Kaczyńskiego można zdobyć poprzez atakowanie mediów, jeśli uda się jeszcze wtrącić coś o Niemczech wtedy JarKacz będzie na pewno zadowolony.

   Popołudniu było jeszcze lepiej. W swoim wystąpieniu w TVN24 Marek Suski dowodził że w Polsce jest zagrożona demokracja. Jak widać, po ostatnich śledztwach, to wszystko jest bardzo niepoważne. Jeśli grozi się opozycji za to, że krytykuje rząd, to jest to bardzo niebezpieczne - tak gorączkował się poseł. Nie zauważyłem żeby PO groziła opozycji. Doskonale natomiast pamiętam z czym spotykała się krytyka rządów PiS. Padały teksty o działaniu na szkodę polskiej racji stanu, o chronieniu agentów, zdradzie. Fakt medialny nie może zastępować śledztwa, aktu oskarżenia, czy wyroku. A najwyżej może być przedmiotem czynności wyjaśniających. Tym bardziej, że rzekome zagłuszenie pielęgniarek może być wrażliwą informacją ze sfery bezpieczeństwa - tu poseł liczył na to że po 100 dniach Polacy zapomnieli o konferencjach Ziobry, o cyrkach z niszczarkami, o tym jak Ziobro wykrzykiwał że doktor G. już nikogo życia nie pozbawi.

   Ale i tak najlepsza była przestroga, że jeśli PO się nie opamięta i nadal będzie tłumić demokrację, to Prawo i Sprawiedliwość podejmie „kroki międzynarodowe. Nie określił na czym ma to polegać. Ale jak sobie przypominam posłowie PiS nieraz nie gardłowali że opozycja robi Polsce złą prasę za granicą. Że wywiady w których rozmówca krytykował PiS godziły w dobre imię kraju i że nasze sprawy powinniśmy załatwiać tutaj w Polsce. Jakie więc kroki międzynarodowe chce podjąć PiS? I czy coś takiego nie podchodzi pod „opluwanie własnej ojczyzny za granicą”.

   Poseł Suski nie jest częstym gościem mediów jak niektórzy partyjni koledzy. Ale kiedy już zabiera głos wiadomo, że zawsze powie coś niemądrego. Tak było z „genetycznymi patriotami”, tak było kiedy z uśmiechem obwieszczał  że „są media równe i równiejsze”. A dzisiaj udało musię ośmieszyć siebie i swoją partię dwukrotnie.

luty 16, 2008 Opublikował/a kriskul | Polityka | , | Nie ma jeszcze komentarzy