łże-dumanie

Kolejni miłośnicy historii starożytnego Rzymu

Do grona mądrych inaczej, twierdzących że hajhitlowanie to wyraz fascynacji starożytnym Rzymem, dołączył prokurator z Lublina. Sprawa dotyczyła 19-letniego syna burmistrza Łęcznej, który na fotce umieszczonej na naszej-klasie, wraz z dwoma kolegami zasłonięci szalikami klubowymi machają w faszystowskim pozdrowieniu. Sprawę opisuje gazeta.

Zdjęcie można zobaczyć na stronie gazety. Chłopcy są ogoleni na łyso, jeden ma spodnie moro pozostała dwójka dresy. Na twarzy szaliki ukochanego klubu. Ich wygląd nie świadczy o tym, że chłopcy godzinami siedzą w bibliotece chłonąc dzieje, obyczaje, i politykę starożytnego Rzymu. Jak podaje gazeta, łysole określeni przez prokuraturę miłośnikami historii nie ukrywali  co to za gest „Zdjęcie wywołało żywą dyskusję na forum Naszej-klasy: “Co to, Łęczna SS” – pytał Bartłomiej. “No ba” – odpowiadał syn burmistrza.

Prokuratura śledztwo umorzyła, nie przeszukano domu syna burmistrza – zapewne znaleziono by tylko historyczne książki. Może więc jednak prokurator nie jest idiotą tylko zna lokalne układy i nie chciał stracić stanowiska? To byłoby nieetyczne. Ale już bardziej zrozumiałe.

Już drugi raz potraktowano gest hitlerowski jako rzymskie Salut. Wydaję się że niebezpieczny precedens, dzięki któremu neofaszyści poczują się bardziej bezkarni, na dobre przyjął się w polskim wymiarze sprawiedliwości.

Jest kolejny przykład na to, że w Polsce rysując symbole, wykonując gesty faszystowskie można być spokojnym. Wystarczy debilne wytłumaczenie jak: „zamawiałem pięć piw”, „jestem miłośnikiem historii starożytnej” i włos z głowy nie spadnie. Proponuję prokuratorom i sędziom pogłówkować jak wytłumaczyć pobicia dokonane przez neofaszystów. Aby Polska Biała Siła mogła bez obaw wyrażać swoje przekonania za pomocą pięści.

l

lipiec 4, 2008 Opublikował/a kriskul | społeczeństwo | , | Nie ma jeszcze komentarzy

Zadruga dba o czystość rasy

   Nacjonalistyczne stowarzyszenie „Zadruga” nie jest w Polsce znane, organizacja powstała w 2006 roku, dotychczas błysnęła udziałem w paru pochodach wraz z inną neofaszystowską organizacją – Narodowym Odrodzeniem Polski i konserwatywnymi punkami. Oba ugrupowania łączy niechęć do wszelakich obcych, szczególnie Żydów, zamiłowanie do wykonywania „rzymskiego salutu” i wychwalanie Polski. Różnica jest jedna, NOP-owcy modlą się do Pana Boga,  członkowie Zadrugi do Światowida.

   Co jakiś czas w Polsce jest głośno o neofaszystowskich ugrupowaniach, to hajhitlują na grobach, to na redwatchu nawołują do dźgania wrogów polskości. Tymczasem na stronie Zadrugi można znaleźć teksty przy których tamte to małe piwo. Przykłady:

Twój partner winien reprezentować wartość genetyczną nie niższą niż ty. Przyjrzyj się dokładnie cechom jego charakteru, zapoznaj sią z historią jego rodziny, jakich miał przodków…
Wstąp w związek małżeński tylko z kobietą (mężczyzną) Twojej rasy, aby wasze dzieci mogły dziedziczyć po was czystość krwi i całą spuściznę kulturową waszego ludu.

W ten sposób Polska już i bez tego dostatecznie przeżydzona, zajęła pod względem liczby Żydów pierwsze miejsce w świecie. Dzięki mentalności gospodarzy, o której niżej “wybranemu narodowi” powodziło się u nas nie najgorzej. Można powiedzieć, że na ogół lepiej niż tubylcom. W ich ręku znajdował się prawie cały handel i większość zakładów przemysłowych. Dziesięć procent mieszkańców Polski. Żydów rozporządzało większym majątkiem niż pozostałe dziewięćdziesiąt procent. O jakichkolwiek numerus claususach nie było mowy. Żydowie majoryzowali wolne zawody, jak wiadomo, najintratniejsze, wdzierając się jednocześnie w dziedzinę najczulszą, w dziedzinę kultury, przede wszystkim przez okupację słowa drukowanego.

Żydzi są rzeczywiście „wybranym” narodem, takim doskonałym wyrodkiem z całej szarańczy pasożytniczych negro -semitów. Dość im jęczenia pod murem narzekań. Teraz nie oni narzekają na swój los, teraz nasze społeczeństwo (po dochodnym ojcu) kiwa się i kiwa w nadziei nadejścia jakiegoś Mesjasza, któryby wstawił się u Jehowy o zesłanie lepszych losów na tej kraj nieszczęśliwych sługojów.

   I tego typu bełkotu znajdziemy tam mnóstwo. W sumie to jeden wielki naziolski bełkot. A prawicowcy narzekają że w Polsce nie ma wolności słowa. Tymczasem istnieje sobie legalna organizacja, która publikuje sobie teksty jakby wyjęte z faszystowskich gadzinówek i którą jakimś dziwnym trafem jeszcze nie zainteresowała się prokuratura – która podobno tak bardzo gnębi wszelkie niepoprawnie polityczne wypowiedzi.

marzec 17, 2008 Opublikował/a kriskul | społeczeństwo | , , | 1 komentarz

To nie hajhitla, to rzymski salut

   Mam pierwszą kandydaturę na „człowieka myślącego inaczej roku” – Sędzię Małgorzatę Marciniak. Wczoraj Pani ta wykazała się nieznajomością historii i współczesnej polityki. Otóż stanęła ona wczoraj w obronie neofaszystów z Obozu Narodowo-Radykalnego, przekonując że hajhitlowanie na górze św. Anny było tak naprawdę salutem rzymskim. Uzasadniając wyrok sędzia wyjaśniała, że statut tej organizacji mówi że „jego członkowie dążą do najwyższych wartości duchowych przez obronę polskości”. A ja nadal nie wiem co to ma wspólnego ze starożytnym Rzymem.

Jakim brakiem znajomości trzeba się wykazać, aby nie wiedzieć że ONR to już od dwudziestolecia międzywojennego organizacja faszystowska, skrajnie nacjonalistyczna. Jak mało inteligentnym trzeba być, żeby w dwóch łysych skinolach – krzyczących brednie o wielkiej czystej Polsce – zobaczyć miłośników starożytności. Zresztą na ich stronie jakoś nie ma działu p.t. „ciekawostki i obyczaje w dawnym Rzymie” – czy to nie dziwi Pani Sędzi? Poza tym, czy Pani Małgorzata trochę się nie poplątała w swojej płomiennej obronie neofaszystów? Skoro ruch jest tak bardzo „Polski” dlaczego używają obcego pozdrowienia? Czy chłopcy naprawdę nie mogli wymyslić czegoś rdzennie Polskiego i Patriotycznego?

To bardzo zły wyrok. Neofaszyści już dawno przyjęli obronę że hajhitlowanie to rzymski salut. Nikt mający odrobinę oleju w głowie, nie nabierze się na tak durne tłumaczenie. Nikt oprócz samych miłośników antyku i jednej Pani Sędzi. Jeśli wyrok zostanie utrzymany, to każdy faszystowski idiota w tym kraju będzie mógł machać łapą bez jakichkolwiek konsekwencji. Pozostaje mieć nadzieję że Sąd Apelacyjny wykaże się większą inteligencją.

marzec 1, 2008 Opublikował/a kriskul | Polityka, społeczeństwo | , | Nie ma jeszcze komentarzy

Delegalizacja neofaszystów

   Ostatnio znów dało o sobie znać faszyzujące Narodowe Odrodzenie Polski. Tym razem wrogiem polskich ultranacjonalistów stał się Tomasz Gross, postanowili „wyrwać chwasta” – tak w każdym razie głoszą ich plakaty. Na ich stronie można obejrzeć sobie krakowską kilkuosobową manifestację skinów, oprócz wymienionego dzieła trzymają też plakat krzyczący na wieki wieków stop i tu wymieniają nazwisko Grossa i Żydostwo. Wygląd typowy – łyse czachy, pryszczate niezbyt rozgarnięte twarze. Jeden z „patriotów” wziął nawet ze sobą dziewczynę (siostrę?).

   Która to już manifestacja NOP-u zionąca agresją, podżegająca do nienawiści – w tym wypadku rasowej? Pewnie trudno by zliczyć. Ale polski wymiar sprawiedliwości nadal nie potrafi rozwiązać problemu tej neofaszystowskiej organizacji. Panuje jakiś dziwny strach, czy też niechęć przed powzięciem jakichś środków mogących doprowadzić do zdelegalizowania Narodowego Odrodzenia Polski. A przecież dowodów na to że jego członkowie łamią prawo jest naprawdę niemało. Obrzydliwe czasopisma, nagrane wypowiedzi członków organizacji – jak choćby ta z rozbijania Marszu Równości, gdy jeden z podchmielonych prymitywów wychwalał Hitlera za to co zrobił z gejami. Przykładów można by mnożyć. To gniazdo chorych z nienawiści osobników nieraz pokazało swoimi działaniami, że nie powinno istnieć, tymczasem w naszym kraju dopuszcza się ich do startowania w wyborach.

   Narodowe Odrodzenie Polski jest spadkobiercą najgorszej polskiej spuścizny politycznej, przedwojennych polskich ultranacjonalistów – ONR-u i innych skrajnie prawicowych ugrupowań, głoszących nienawiść do wszelakiej „inności”, do demokracji. Tych ugrupowań, których członkowie bądź sympatycy czy to pobili Słonimskiego za wiersz „Dwie ojczyzny, czy zastrzelili na ulicy kilkunastoletniego Żyda za to że szedł w manifestacji PPS-u. I ci właśnie spadkobiercy są dzisiaj w Polsce bezkarni, nietykalni. Hałas jest dopiero wtedy, gdy jacyś neofaszyści skatują na śmierć anarchistę za kolor włosów, czy postanowią nocą „oczyścić” miasto z bezdomnych, wtedy dopiero pojawiają się głosy o możliwości delegalizacji, szybko zresztą cichną. Nie twierdzę że dwa wyżej wymienione przestępstwa popełnili akurat członkowie NOP-u, ale ugrupowanie to ma niemałe zasługi we wbijaniu do młodych głów nienawiści i właśnie gotowych rozwiązań problemów „nękających Polskę” – ot właśnie takie „wyrwanie chwasta”.

   Byłem i jestem przeciwnikiem inwigilacji partii i ugrupowań przez różnego rodzaju służby. Ale w tym wypadku, niezmiernie ucieszyłaby mnie wiadomość, że Narodowe Odrodzenie Polski jest jej poddawane, tak jak brunatni koledzy z podobnych ugrupowań w Niemczech.

styczeń 28, 2008 Opublikował/a kriskul | Bez kategorii | , , | 3 komentarzy