Kto powstrzyma polowanie na czarownice?
Kolejny akt żałosnej sztuki p.t. „Lustracja”, IPN zaczął publikować katalogi osób pełniących funkcje publiczne. I tak mamy już dwójkę oskarżonych o współpracę Siwca i Rosatiego, Marcin Libicki europoseł PiS-u był według esbeckich papierów kontaktem operacyjnym. Co wyniknie z tych rewelacji, pewnie jak zawsze nic. Dokumenty okażą się nic nie warte, albo niepełne, albo nie zawierające żadnych dowodów na współpracę.
Nie popisał się tym razem Instytut Pamięci Narodowej. Opanowany przez zwolenników Prawa i Sprawiedliwości nie znalazł teczek na żadnego człowieka Platformy, okazało się, że nawet „odzyskanie” Instytutu nie spowoduje że papiery się znajdą. Wyborców SLD nie za bardzo obejdzie że ich przedstawiciele mogli współpracować ze służbami specjalnymi, ale jak władze PiS-u wytłumaczą swoim że u nich jeden KO się znalazł a w znienawidzonej PO nie. Efekt polityczny żaden, a przecież o ten efekt właśnie chodzi. Lustracja w naszym kraju już dawno przestała być tym, czym w założeniu miała być. Teraz chodzi jedynie o zemstę, upodlenie przeciwnika i oczernienie go w oczach wyborców. Prawo i Sprawiedliwość grę teczkami opanowało do perfekcji, przy pomocy zaprzyjaźnionych mediów wydawały wyrok na przeciwników politycznych. Wałęsa, Staniszewska – zasłużeni opozycjoniści których zasługi oszalali z nienawiści lustratorzy próbowali poprzez teczki pomniejszyć. Na drodze co prawda stanęły im sądy, ale zwolennicy lustracji wiedzą swoje. Współpracowali. Nie oszczędzono największego PRL-owskiego opozycjonisty – Jacka Kuronia, nawet z niego próbowano zrobić agenta. Wszystko to w imię „oczyszczania” życia publicznego.
Czy lustrację można powstrzymać? Niestety wszystko wskazuje na to że nie. Do władzy doszła Platforma, partia jeszcze bardziej pro-lustracyja niż PiS. I zapewne będzie chciał wcielić w życie swoją wersję tego „oczyszczania”. Cóż to będzie za radość dla mas. Dowiemy się kto z kim spał, kto miał przyprawiane rogi. Mimo pełnego otwarcia informacje i tak będą wypływały tak jak będzie tego chciała władza. Jedynym wyjściem aby zatrzymać to polowanie na czarownice będzie dojście do władzy ugrupowania, które będzie miało tyle odwagi aby zamknąć archiwa. Na taki okres kiedy na tamte czasy będzie można spojrzeć obiektywnie, kiedy nie będzie już można zaszantażować polityka przeciwnej partii teczką. I kiedy w IPN-ie zaczną pracować historycy a nie politykierzy za historyków się podający.
-
Archiwa
- czerwiec 2009 (2)
- listopad 2008 (3)
- wrzesień 2008 (4)
- sierpień 2008 (2)
- lipiec 2008 (3)
- czerwiec 2008 (6)
- maj 2008 (8)
- kwiecień 2008 (8)
- marzec 2008 (11)
- luty 2008 (11)
- styczeń 2008 (4)
- grudzień 2007 (4)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS