łże-dumanie

Bredzenie prezesa

Jarosław Kaczyński w swoim żywiole. Pobicie, a raczej poszturchanie przez jakichś żuli aktorki Cugier-Kotki, grającej w reklamówce PiS-u, spowodowało u prezesa typowy dla niego wylew idiotyzmów. JarKacz jak zawsze wali ostro, bez sensu, dramatyzuje i po raz kolejny pokazuje że Prawo i Sprawiedliwość za jego panowania nie ma szans na ponowne zwycięstwo. Zestaw najnowszych głupstw Prezesa:

Mamy tutaj do czynienia z przypadkiem, gdy osoba popierająca partię opozycyjną, podlega bardzo ostrym represjom.

Nie wiem, czy to było zlecenie czy wystąpienie pewnej części elektoratu PO, ale było to wydarzenie niebywałe i skandaliczne

Polska maszeruje w stronę Białorusi

Zawsze w Polsce były dwie grupy: ta z AK i ta z innych środowisk

Znamy to? Oczywiście że tak. Stały zestaw insynuacji, kłamstw i chamstwa, stek bzdur które wypowiedział ten coraz bardziej groteskowy polityk już nawet nie denerwują, nie irytują, tak jak jeszcze na przykład dwa lata temu. Jarosław Kaczyński staje się „Palikotem” czy „Szenyszyn” Prawa i Sprawiedliwości, kontrowersyjnym, budzącym emocje dodatkiem do „dorosłych” polityków. Co prawda w odróżnieniu od nich jest szefem partii, ale chyba już tylko najbardziej zatwardziali wyznawcy prezesa wierzą, że coś jeszcze pod jego przywództwem można osiągnąć. I powtarzają farmazony za swoim szefem, problem w tym że oni rzucają hasła o drugiej Białorusi z wyrachowania, natomiast Jarosław Kaczyński w to wierzy.

czerwiec 9, 2009 - Opublikował/a kriskul | Polityka | , | Nie ma jeszcze komentarzy

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz