łże-dumanie

Biedny Sławek :-(

“IPN dementuje pogłoski, jakoby przedstawiciele kierownictwa Platformy Obywatelskiej bądź rządu wywierali naciski na władze IPN w celu zwolnienia z pracy dr Sławomira Cenckiewicza, łącząc tę kwestię z groźbą uszczuplenia budżetu IPN”.

Zbigniew Girzyński i inni prawicowi blogerzy rozpaczali nad usunięciem Cenckiewicza z IPN-u. Że szlachetny Sławek ustąpił ze stanowiska aby tylko obronić swoją instytucję, że zła Platforma mści się za szkalowanie Wałęsy, i że to tylko wstęp do ostatecznej rozprawy z Instytutem. Gdyby choć część z tych rewelacji była prawdziwa, kierownictwo IPN-u zachowałoby wymowne milczenie. A tu takie stanowcze zaprzeczenie. I niestety, parę spiskowych teorii o powrocie Ubekistanu legło w gruzach.

Pojawiły się też pogłoski że Sławek dostał stypendium w USA i chce odejść widowiskowo, jako chwilowo pokonany przeciwnik Układu. Jeśli informacja się potwierdzi zwolennicy i przyjaciele Cenckiewicza będą mieli mały problem z usprawiedliwieniem tego “bojownika” o prawdę. Taki bezinteresowny, ideowy naukowiec a skusiły go większe pieniądze? Czy prawda nie jest ważniejsza od garści dolarów? Wytrzymał parę lat w małym, ciasnym i ciemnym pokoiku zanim zajął pokój dyrektorski a teraz marzą mu się jeszcze większe apartamenty amerykańskie.

W wywiadzie udzielonym dla “Rzeczpospolitej” Cenckiewicz robi z siebie ofiarę Borusewicza, który telefonując do szefa gdańskiego IPN pośrednio przyczynił się do jego odejścia. Kierownictwo IPN zaprzecza by były jakiekolwiek politycznie naciski, Sławek twierdzi że było inaczej. Ktoś mija się z prawdą. Trzeba tylko poczekać, czy potwierdzi się plotka o amerykańskim stypendium. Wtedy wszystko będzie jasne.

wrzesień 17, 2008 Opublikował/a kriskul | Bez kategorii | , | Nie ma jeszcze komentarzy