Tusk zamienia się w Kaczyńskiego
Nie sądzę żeby wobec takich indywiduów, takich kreatur, można było zastosować termin “człowiek” i w związku z tym nie sądzę, żeby obrona praw człowieka dotyczyła tego typu zdarzeń.
Coś to przypomina? Mniej więcej tego typu wypowiedziami posługiwali się dotychczas populiści. Kaczyński, Giertych. Kreatura, morderca, “ten pan już nikogo zycia nie pozbawi”. Tragedia w Siemiatczycach wstrząsnęła chyba każdym. Ale to nie upoważnia premiera do wydawania sądów i posługiwania się takim językiem. Wszysycy pamiętamy oburzenie Platformy, kiedy Ziobro “wydawał” wyrok na doktora G a Kaczyński mu wtórował. Dlaczego więc Tusk idzie w ślady Jarosława Kaczyńskiego. Dlaczego rzuca nagle pomysły typu “farmakologiczna kastracja” ?? Wcześniej w Polsce nie było takiego przypadku?
Od wydawania wyroków jest sąd, a nie politycy. Kaczyński z lubością chwytający się takich populistycznych zagrań nie budził zdziwienia, jedynie zażenowanie. Dlaczego jednak Tusk postanowił brać z niego przykład, czyżby jednak rzeczywiście brak pomysłów “co robić dalej”? A może to strach że PiS wykorzysta sprawę polskiego Fritzla?
Donalda Tuska poruszył dramat w siematczycach. Ale zapomniał że już nie wypowiada się jako “zwykły” polityk a jako premier. I że nie wszystko wolno mu mówić, chociażby miało mu to dać parę punktów w sondażach.
-
Archiwa
- czerwiec 2009 (2)
- listopad 2008 (3)
- wrzesień 2008 (4)
- sierpień 2008 (2)
- lipiec 2008 (3)
- czerwiec 2008 (6)
- maj 2008 (8)
- kwiecień 2008 (8)
- marzec 2008 (11)
- luty 2008 (11)
- styczeń 2008 (4)
- grudzień 2007 (4)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS