Strach Polaków przed własną historią
Kontrowersje, jakie wzbudził scenariusz nowego filmu o Westerplatte, po raz kolejny pokazały jak trudno pogodzić się Polakom z nie zawsze pięknymi i szlachetnymi czynami rodaków w trakcie drugiej wojny światowej. W całej sprawie chodzi o to, że twórcy postanowili zerwać z powszechnym filmowym kłamstwem, które polegało na przedstawianiu polskich żołnierzy jako krystalicznie czystych, prawych bohaterów. I oczywiście zaraz odezwały się głosy potępiające film (scenariusz) jako “antypolski”, zakłamujący rzeczywistość. Że to nieprawda, dzielni polscy żołnierze nie pili tyle alkoholu a już to przeklinanie czy przypadki obłąkania to już w ogóle potwarz i plucie na groby.
Problemem Polaków są takie właśnie histeryczne reakcje na niewygodną dla nich prawdę historyczną. Polak w trakcie drugiej wojny światowej dzielnie walczył z okupantami, nigdy nie dał się złamać, nie donosił, nie kradł. Żołnirze konno atakowali czołgi z “Bogurodzicą” na ustach, w walce z wrogiem byli zawsze honorowi, nie popełniali morderstw ani nie gwałcili. Taką prawdę głoszą nasi patrioci, takiej prawdy uczą w szkołach.
A jeśli nawet zdarzały się haniebne występki rodaków to zaraz znajdowane są wyjaśnienia. Spalenie Żydów? – Hitlerowcy kazali. Wydawanie ich gestapo? – ale Irena Sendlerowa uratowała ich tysiące. Armia Ludowa obrabowała wioskę? – wierzyli w lepsze jutro. Brygada Świętokrzyska mordowała? – a bo jej bojownicy dostrzegali zagrożenie jakie niósł komunizm. Ale poza tym Polacy byli bez skazy, bo przecież przed wojną honor był ponad wszystko. My, Polacy, jako jedyni jesteśmy bez skazy.
Dlaczego tak trudno przyznać nam, że i my popełnialiśmy zbrodnie. Że podczas wojny człowiek przestaje kierować się moralnymi zasadami a po prostu chce przeżyć. Ze mogą się wyzwolić w nim najgorsze instynkty. I że Polacy nie różnią się w tym od pozostałych narodów? Polacy oburzają się na Rosjan że zakłamują historię (sprawa Katynia), tymczasem sami boją się prawdy o sobie. Zamiast rzeczowo dyskutować o ciemnych kartach historii łatwiej jest zamykać dyskusję krzykami o “antypolskości”.
1 komentarz »
Dodaj komentarz
-
Archiwa
- czerwiec 2009 (2)
- listopad 2008 (3)
- wrzesień 2008 (4)
- sierpień 2008 (2)
- lipiec 2008 (3)
- czerwiec 2008 (6)
- maj 2008 (8)
- kwiecień 2008 (8)
- marzec 2008 (11)
- luty 2008 (11)
- styczeń 2008 (4)
- grudzień 2007 (4)
-
Kategorie
-
RSS
Wpisy RSS
Komentarze RSS
kriskul>Problemem Polaków są takie właśnie histeryczne reakcje na niewygodną dla nich prawdę historyczną.
Większość narodów tak reaguje, może poza Niemcami bo im II WŚ przetrąciła kręgosłup i nawet patriotyzm mają konstytucyjny [cokolwiek by to miało znaczyć], a także za wszystko, czy trzeba czy nie, przepraszają.
Poza tym, w kontekście W-platte, nie wiem czy w scenariuszu jest znowu taka “prawda historyczna”, prędzej to wygląda na pikantne szczególiki rodem z “Fakt- Nie”. I nawet jeśli są prawdziwe, to co to wnosi do pojmowania historii II WŚ czy historii wojny obronnej 1939, że Dąbrowski pił a jego koledzy lizali pornofotki ? Obalanie mitów dla samego tylko obalania? Po co?