łże-dumanie

Lista Wierzejskiego

Wojciech Wierzejski jest niewinny, wg sądu polityk nie naruszył prawa, publikując w internecie listę osób które uznał za gejów i lesbijki. Podał nazwiska, adresy mailowe ludzi, którzy sądzili że pan Wierzejski jest mimo wszystko jest człowiekiem z zasadami i postanowili do niego napisać (osoba z zasadami nie publikuje prywatnej korespondencji). W ocenie sądu można umieszczać takie listy, jeśli nie służą one zarobkowi.Sąd usprawiedliwił byłego posła twierdząc że spis zrobił legalnie, bo taka lista jest “światopoglądem oskarżonego i jego zapatrywaniem na kwestię homoseksualizmu w ogóle” O całej sprawie można przeczytać tutaj.

Skoro tak. Wychodzi na to, że ściganie przez policję bliskich ideowo Wierzejskiemu administratorów redwatch było niezgodne z prawem. W końcu oni swoje listy zdrajców narodu polskiego też umieszczali w związku ze swym chorym światopoglądem. Umieszczali nazwiska, zdjęcia, ale skoro w grę wchodzi światopogląd.. Można wszystko. Mogę na przykład umieścić nazwisko Wierzejskiego na swojej liście “największych kretynów w polskiej polityce”. Skoro sciskał się z neofaszystami na koncercie, to mogę umieści go na swojej liście “polskich neofaszystów”. Taki mam światopogląd i co mi pan Wierzejski zrobi?

Oczywiście takiej listy nie zrobiłbym, tworzenie spisów wszelkich wrogów jest domeną prawicy. Listy agentów, listy żydów rządzących polską, listy gejów i lesbijek – to wszystko dzieła żądnych prawdy często skrajnych prawicowców. Poważni ludzie się takimi rzeczami nie zajmują. Zostawiają zabawę redaktorom polonica.net czy Wierzejskiemu. Poza tym, lepiej przecież znaleźć się na “liście Wierzejskiego”, niż na liście z Wierzejskim.

sierpień 23, 2008 Opublikował/a kriskul | Polityka | , | Nie ma jeszcze komentarzy