łże-dumanie

Co będzie lesbijka dziecko wychowywać

Gazeta Wyborcza relacjonuję sprawę ograniczenia praw rodzicielskich matce która jest lesbijką. Sprawa ciągnie się już jakiś czas. Już wcześniej uchylono matce prawa, sąd wydał decyzję w ciągu jednego dnia, na podstawie zeznań babci (jak się okazało nie do końca prawdziwych. Całość można przeczytać tu. Dzisiaj Gazeta podaje:

Wrocławski sąd rodzinny zdecydował dzisiaj, że czteroletnia Marysia, o którą walczyły matka z babką, ma zamieszkać z babcią, która stanie się jej rodziną zastępczą. Sąd ograniczył matce, Annie K., prawa rodzicielskie. Zdaniem Anny K. matka nie chciała jej oddać córki, ponieważ jest lesbijką. Babcia zaprzecza i twierdzi, że córka po prostu jest niedojrzała i nie powinna opiekować się dziewczynką. Sąd w uzasadnieniu postanowienia podkreślił, że nie zajmował się kwestią preferencji seksualnych matki dziecka.

Można założyć że sprawa rzeczywiście nie należy do najprostszych. Dziwne jest natomiast że sąd w uzasadnieniu zaprzecza by brał pod uwagę preferencje seksualne matki. To chyba powinno być  oczywiste, ale skoro sąd podkreśla to może coś jest na rzeczy.

Niepokojące jest to że wyrok wydano na podstawie niewiele znaczącego  orzeczenia biegłych – psychologa, psychiatry i pedagoga. Cóż takiego strasznego zrobiła matka? Otóż jest: egocentryczną, manipulatorką i nie umie radzić sobie z trudnymi sytuacjami. Tak, na podstawie czegoś takiego ogranicza się dziś prawa rodzicielskie.

Chętnie spytałbym ludzi orzekających – ile młodych matek bez problemu radzi sobie z kłopotami? Ilu rodziców jest egocentrykami? W ilu na pozór przykładnych rodzinach rodzice manipulują.

Bzdurne uzasadnienie wrocławskiego sadu nasuwa wątpliwości czy rzeczywiście nie kierowano się preferencjami seksualnymi matki. Bo jeśli przyjąć, że dobrymi rodzicami są twardziele (twardzielki) z uśmiechem pokonujący przeszkody życiowe to jakieś 70% dzieci trafiłoby do domów dziecka, czy pod opiekuńcze skrzydła babć.

W Polsce pielęgnowany i hołubiony jest taki oto obrazek rodziny: tata, mama i najlepiej parę pacholąt. Tata z mamą mogą lubić wypić, po wypiciu przylać dzieciakom, ale dopóki nie skończy się to w szpitalu ich prawa do dziecka są nienaruszalne. Wychowując dziecko samemu będąc „innym” – wystarczy splamić się grzechem egocentryzmu bądź po prostu zwykłą słabością by zostać tych praw pozbawionym.

czerwiec 2, 2008 - Opublikował/a kriskul | społeczeństwo | | Nie ma jeszcze komentarzy

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz