łże-dumanie

Gowin pierwszym talibem Platformy

Swoistą tolerancją popisał się wczoraj członek konserwatywno-liberalnej Platformy, Jarosław Gowin. Tej partii rzekomo oświeconych konserwatystów, nie żadnych moherowych Talibów. Oprócz tego katolik, miłujący bliźnich.

     Katolik Gowin wyznaczony przez Tuska na szefa zespołu przygotowującego ustawę o zapłodnieniu metodą in vitro, wypowiedział się na temat małżeństw i pedofilii. Po chrześcijańsku zganił bezbożnych żyjących w konkubinacie. Dwa cytaty z naukowca Gowina:

 Dziecko rozwija się naprawdę dobrze i harmonijne tylko wtedy, gdy ma ojca i matkę

Sprawcami nadużyć seksualnych na ogół są konkubenci

    Rzeczywiście dziecko musi mieć ojca i matkę. Gdyby Pan Gowin trochę oderwał się od pisma świętego poszedł w lud, dowiedziałby się że konkubinat to związek dwóch osób. Pomylił mu się z singlami? Zresztą dlaczego małżeństwo, gdzie mąż ciosami w brzuch wyjaśnia pewne rzeczy, lub karząc jej całować rozgrzane żelazko wydaje się Gawinowi bardziej godne posiadania dziecka niż dwoje kochających się ludzi tylko bez państwowego bądź kościelnego stempla.

   Sprawcami molestowań seksualnych są konkubenci. W małżeństwach oczywiście rzecz taka nie ma miejsca. Ani Krollop, ani Petz, w związkach małżeńskich nie byli.

    Gowin dał popis głupoty. Przy okazji sprawił, że przez moment pod względem światopoglądowym PO znalazła się w jednym szeregu z Ligą Polskich Rodzin. A przy okazji kolejny raz pokazał że polska prawica nie może być tolerancyjna i otwarta. Zła wiadomość dla tych co myślą że polska prawica może być inna. Specjalista od in vitro zaczął kształcić przyszłe kadry  prawicy, na swoje podobieństwo. Czyli ciemnogrodzian.  

kwiecień 22, 2008 Opublikował/a kriskul | Polityka | , | Brak komentarzy