łże-dumanie

Listonosze nie chcą Bubla

Część listonoszy zaprotestowała przeciwko rozpowszechnianiu przez Pocztę Polską kolejnego antysemickiego pisemka Leszka Bubla „Tajemnice Świata. Dziwny jest ten świat”. Gadzinówkę ową można nabyć także w okienku pocztowym. Pisemko zawiera typowe dla tego typu czasopism brednie: jakieś listy Żydów, prawdziwe nazwiska osób publicznych i tak dalej. Naprawdę wspaniała jest ta reakcja listonoszy, nie chcących brudzić się antysemickim gnojem produkowanym przez Bubla. Za to zastanawiające jest, kto „na górze” podjął decyzję o dystrybucji „Tajemnic Świata”.

   Leszek Bubel jest naszą polską zmorą. Człowiek obsesyjnie wręcz nienawidzący Żydów cały czas nie daje o sobie zapomnieć. Zalewa nas kolejnymi tytułami udowadniającymi że świat jest rządzony przez grupę trzymających władzę Żydów, czy że jakieś 95% Polaków ma niepolskie nazwiska. Najgorsze jest to że ten bełkot znajduje nabywców, „Tajemnice Świata” mają dwieście tysięcy nakładu a nie jest to jedyne antysemickie wydawnictwo. Te wszystkie „Nasza Polska”, „Teraz Polska”, „Prawdziwa Polska”, uczone ksiązki Jerzego Roberta Nowaka czy Henryka Pająka, są cały czas chętnie kupowane, i to nie w księgarniach mieszczących się w podziemiach jakichś kościołów, bez problemu dostaniemy je chociażby w Empiku.

   Antysemityzm jest przypadłością dotykającą ludzi głupich. Bo nikt normalny nie będzie odczuwał nienawiści do innej nacji z powodu jakichś wydumanych teorii, głoszonych od kilkudziesięciu lat przez fanatyków. Ale niestety te brednie są czasami podawane przez blogerów nie będących antysemitami jako prawda. Co jakiś czas któryś zapoda linka do poloniki.net – jak choćby w okresie nagonki na Geremka, gdzie esbecka obrzydliwa fałszywka była przytaczana jako oczywisty dowód „antypolskości” polityka. Wystarczy trochę skrytykować antysemickie wyskoki w Radiu Maryja aby dostać mnóstwo przykładów antypolonizmu Żydów i oczywiście ciąg wydumanych cyfr świadczących o tym że w UB po wojnie nie było ani jednego Polaka. I to jest przykre.

   W każdym razie cieszę się z tego gestu pracowników poczty, mam szczerą nadzieję że do tego protestu przyłączy się sporo listonoszy. A osoba decydująca o tym, jakie pisma mają być rozprowadzane następnym razem chociaż przejrzy jeden egzemplarz.

grudzień 21, 2007 Opublikował/a kriskul | Bez kategorii | , | Nie ma jeszcze komentarzy

Wierni Rydzyka

  Niedawno szesnaste urodziny obchodziło Radio Maryja, świętowano je głośno, dopisali wierni i zaprzyjaźnieni politycy. Życzeń nie zapomnieli złożyć także salonowicze. A jak przebiegała sama uroczystość? Dziennikarz Gazety Wyborczej, Jacek Hołuba cytuje toruńskie Nowości: „W tym roku najwięcej ataków ze strony słuchaczy Radia Maryja skupiło się na Robercie Góreckim, fotoreporterze lokalnego wydania Gazety Wyborczej. Wielokrotnie nazywano go “Żydem”, “psem od czarnej roboty”, “zdrajcą Polski”. Pozostałych dziennikarzy siłą wypchnięto z namiotu, gdzie sprzedawano książki, broszury i filmy z logo Radia Maryja”. Tak oto słuchacze katolickiego radia potraktowali bliźnich.

   Oczywiście można powiedzieć że to tylko wyjątki, że większość słuchaczy taka nie jest. Ale niestety tego typu osoby są widoczne najbardziej, ci plujący na Pawła Huelle, zmieniający słowa Roty na „Nie będzie Żyd pluł nam w twarz”. Dlatego radio to może odstraszać potencjalnych słuchaczy, chociażby tzw. katolików „otwartych”. Tylko że problemem Radia Maryja nie są słuchacze wyzywający reportera GW od „Żyda”. Problemem jest ten który rządzi Radiem – Rydzyk. To on odpowiada za te wyskoki swoich słuchaczy, to redemptorysta zrobił z katolickiego radia propagandową tubę PiS-u, wpuszczał na antenę antysemitów Nowaka i Michalkiewicza, wreszcie to on wskazywał swoim wiernym „wrogów” którzy są winni ich wszystkich nieszczęść. Wykorzystał tą uboższą, słabiej wykształconą część społeczeństwa do walki z tymi których on nienawidzi, tych ludzi którzy jak już kiedyś pisałem zostali po transformacji w 89 roku pozostawieni sami sobie, bez wsparcia ze strony państwa. I choć patrząc na ich zachowanie, takie jak te zaprezentowane podczas obchodów rocznicy, można czuć do nich niechęć, to trzeba pamiętać że ich winą a może raczej pechem było to, że „przejął” ich akurat Rydzyk.

   Wiele osób twierdzi że niechęć do Rydzyka to atak na radio, na katolicyzm. Jest to oczywiście nieprawda, nikt normalny nie będzie miał nic przeciwko istnieniu katolickiego radia. Niektórzy wyciągną ramówkę żeby pokazać że większość dnia na antenie zajmują tematy wyłącznie religijne, modlitwa, różaniec. I to jest prawda, ale nadal w felietonach np. Nowaka, w „Rozmowach niedokończonych” trwa wskazywanie urojonych wrogów, głoszenie spiskowej teorii dziejów. Inni znów spytają dlaczego radio religijne nie może zabierać głosu w sprawach politycznych. Ale przecież nikt nie będzie zabraniał radiu zabierania głosu chociażby w istotnych dla ludzi wierzących sprawach np. aborcji. Ale czym innym jest zajęcie głosu w sprawach ważnych dla katolików, a czym innym propaganda na rzecz jednej partii a z tym mieliśmy do czynienia w ostatniej kampanii wyborczej. I takie radio mogłoby stać się poważnym i szanowanym medium, póki jednak Rydzyk ma tam władzę absolutną szybko to nie nastąpi.

grudzień 11, 2007 Opublikował/a kriskul | społeczeństwo | , | Nie ma jeszcze komentarzy

Czekając na nową lewicę

   LiD już dogorywa, ostatnie sondaże dają mu 6%,  co oznacza nic innego, jak koniec tego tworu. Nie pomoże ani komisja w sprawie Blidy, ani działania próbujące pokazać jak to SLD wrócił do lewicowych korzeni -np. zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego religii na maturze. Partia Olejniczaka nadal jawi się ludziom jako ugrupowanie skorumpowane, ideowo sprzeczne, gdzie ton nadal nadają ludzie skompromitowani jak Kwaśniewski czy Szmajdziński.

 

 

   W prawicowych kręgach panuje przekonanie że w Polsce lewica nie jest potrzebna, a jej elektorat przejęły PiS (gospodarczo) i PO (światopoglądowo). Jan Rokita głosił kiedyś że Polacy są z natury prawicowi więc na co komu takie ugrupowanie. Są to oczywiście tezy głupie, nie mające żadnego uzasadnienia i nie warto się nimi zajmować. Do zagospodarowania jest około 30% głosujących – to są potencjalni wyborcy mogący oddać głos na partię lewicową.

  Polska lewica ma wspaniałe tradycje, wystarczy przypomnieć dwudziestolecie międzywojenne i rolę PPS. Partii takich ludzi jak Daszyński, Lieberman czy Limanowski, partii która była jedynym rozsądnym obok PSL-u ugrupowaniem gdy dookoła szaleli bojówkarze od Dmowskiego, czy sanacyjni anty-demokraci. Także we współczesnych, powojennych czasach lewica mogła i może poszczycić się takimi osobami jak Jacek Kuroń, Jan Józef Lipski, Aleksander Małachowski i wielu innych którzy potrafili pokazać w czasach PRL-u że prawdziwa lewica to nie PZPR i czynnie działali na rzecz obalenia „komuny”.

 

   Czy może więc w naszym kraju powstać nowa, socjaldemokratyczna partia? Taka, na którą będą głosować także Ci, których dotychczas odstraszały takie osoby jak Miller, czy Sekuła? Wydaje się że tak, rządy PO pokażą że partia ta mało różni się od PiS-u, będzie jedynie trochę mniej radykalna w sprawach światopoglądowych a bardziej radykalna w sprawach gospodarczych. I ci, którzy cenią sobie wolność światopoglądową a którzy nie wyznają bezkrytycznie doktryny neoliberalnej (która w Polsce sprowadza się głownie do haseł typu „podatek liniowy i będzie wszystko dobrze”), będą poszukiwać nowej, „swojej” partii. Takiej która nie będzie ludziom wchodziła pod kołdrę, mówiła im jaki system wartości jest dobry, która nie będzie traktowała inaczej ludzi innej wiary czy orientacji seksualnej. I w końcu wolnej od bezmyślnego promowania dzikiego kapitalizmu wyrzucającego poza nawias wszystkich tych którym z jakichś powodów się „nie udało”. Bo lewicowiec to człowiek, który jak kiedyś trafnie napisał Piotr Ikonowicz,: „…wierzy, że człowiek nie jest tak zły jak chcą liberałowie, lecz dość dobry aby uzasadnić życie z myślą o innych, a nie tylko o sobie samym. Tylko bowiem optymistyczna wizja człowieka pozwala wierzyć w zwycięstwo, tej lepszej, społecznej części  jego natury”.

 

   Wierzę, że lewica jeszcze dojdzie do władzy w naszym kraju. Taka za którą nie będę musiał się wstydzić. Pozostaje tylko czekanie, na powstanie takiej formacji. Oby nie za długie.

grudzień 9, 2007 Opublikował/a kriskul | Polityka | | Nie ma jeszcze komentarzy

Życiński strofuje TVN

   Arcybiskup Józef Życiński skrytykował niedawno wyemitowany odcinek „Uwagi”, gdzie dziennikarka TVN-u śmiała po kryjomu nagrać terapię rzekomo leczącą z homoseksualizmu. Terapię która tak zachwala kościół i prawicowe media, przytaczając przykłady cudownie uzdrowionych, oczywiście pomijając milczeniem głosy tych którzy naprawdę się na tym znają – lekarzy, psychologów. Arcybiskup powiedział jedno ważne zdanie odnośnie programu,: „Wyjątkowo prymitywne zachowanie, gdzie delikatna strefa intymności, wrażliwości, problemów moralnych staje się przedmiotem kupczenia, które można potem sprzedać w telewizji”.

   A jak można określić tę pseudo pomoc osobom homoseksualnym? Ta delikatna strefa intymności o której mówi Życiński, jest poddawana, jak już wiemy dzięki programowi, manipulacji. Strefą wrażliwości zajmują się katoliccy fanatycy, bez odpowiedniego przygotowania. Można by zaryzykować nawet tezę, że to co dzieje się w ośrodku „Odwaga”, przypomina raczej pranie mózgów urządzane przez sekty. Kościół nie akceptuje homoseksualistów, dla gejów nie ma miejsca w niebie, dlatego też poprzez takie „instytuty” jak ten w Lublinie stara się wmówić ludziom kochającym inaczej że błądzą ale mogą zejść ze złej drogi. Za nic ma apele specjalistów że skłonności homoseksualnych nie da się „zlikwidować”, pozostaje głuchy na apele psychologów że ta terapia nic nie da a jedynie wpędza „pacjentów” w poczucie winy.

   Abp Życiński powinien zastanowić się zanim oskarży kogoś o bawienie się czyjąś strefą wrażliwości i intymności. Po jego nosem pewna instytucja, mająca jego błogosławieństwo, osiągnęła w tym mistrzostwo.

grudzień 3, 2007 Opublikował/a kriskul | społeczeństwo | , | Nie ma jeszcze komentarzy